​Wiedzieliście, że nad morzem a dokładniej na Kaszubach Halloween jest spędzane całkiem inaczej niż sobie to wyobrażacie :)? Chcielibyście usłyszeć kilka opowieści, które zapadną Wam w pamięć i będziecie je opowiadać swoim znajomym lub dzieciom?

Dlaczego by nie zabrać kilku znajomych ze sobą lub rodzinę do apartamenty.in, które znajdują się w pobliżu plaży i udać się na zabawę lub też przygotować klimatyczny wypoczynek niczym z horroru w apartamencie z widokiem na morze i opowiadać sobie straszne historie w płomieniach świec  i szumem fal w oddali? Ten klimat na pewno spotęguje Wasze wrażenia :D

Odwiedzając Władysławowo w długi weekend zaczynając od Halloween po dzień 2-go listopada możemy być świadkami całkowicie innych tradycji i obrzędów niż w miejscu z którego pochodzimy. Takie wyjazdy na różnego rodzaju święta uczą nas i pokazują, że inne tradycje są równie fascynujące i ciekawe, jak te które sami praktykujemy od małego :).

Myślimy, że warto odwiedzić nasze apartamenty.in w to święto chociażby po to, aby od miejscowych usłyszeć legendy które krążą od stuleci i straszne opowieści, które mrożą krew w żyłach :)  Kaszubskie tradycje i obrzędy, które obchodzi się dzień po Halloween znacznie się różnią od pozostałych.  Dawniej w Dzień Zaduszny na cmentarzach można było spotkać grupy chłopów przebranych za diabły. Mieli Oni ze sobą kilka tradycyjnych kaszubskich instrumentów: diabelskie skrzypce, grzechotki, klekotki i inne, przy pomocy których musieli odpędzić złe duchy,  ponieważ przeszkadzały one w wejściu na cmentarz dobrym duszom.

Kolejną ze starych tradycji jest pieczenie i roznoszenie chleba ubogim ludziom przez dzieci  w wigilię Wszystkich Świętych - Dzień Zaduszny. Obdarowani chlebem w podziękowaniu mieli się modlić za zmarłych z rodzin darczyńców. Myślicie, że to koniec opowieści? Mamy jeszcze jedną ciekawą informację.  Mieszkańcy wierzą, że w Dzień Zaduszny po zmroku zagubione dusze wędrują ulicami. W ten dzień według nich nie powinno wychodzić się z domu, aby nie przeszkadzać wędrującym. Aby pomóc im w odnalezieniu drogi na parapetach okien stało jedzenie a w domu rozpalało się ogień by wędrowiec mógł się ogrzać i napoić. W ten sposób pomagało się dotrzeć zagubionym duszom do swoich grobów.

W trakcie trwania święta listopadowego jeszcze do niedawna obowiązywały zasady, których trzeba było bezwzględnie przestrzegać. Mieszkańcy domów nie mogli wylewać żadnych nieczystości za dom, aby nie ubrudzić zagubionych, nie można było spuszczać psów z łańcuchów, hałasować i tańczyć. Starano się zachować ciszę i powagę.

Czyż nie chcielibyście usłyszeć takiej historii od jednego ze starych mieszkańców regionów kaszubskich? Wystarczy przyjechać nad morze i udać się na półwysep do Jastarni gdzie na pewno spotkanie mieszkańców, którzy znają nie jedną taką historię i w momencie jej opowiadania ze strachu będziecie mieli gęsią skórkę.

A może już macie już  nadmorskie plany na swój listopadowy urlop?  Jeśli tak koniecznie musicie dodać ten punkt do swojej urlopowej listy zajęć :)

W takim razie do strasznego zobaczenia :D 


źródło: https://pl.pinterest.com/